Każdy z nas nosi w sobie jakiś schemat Boga. Nie jestem tutaj wyjątkiem. Gdyby mój pierwotny obraz Boga był tym prawdziwym i ukazywał jaki On jest w istocie, to uchowaj nas Panie Boże przed samym sobą :-) Ale ten obraz ewoluował i nadal ewoluuje. I bardzo dobrze, że ulega zmianom, bo za każdym razem jest to zmiana na lepsze - tak jakby Pan Bóg oczyszczał pewne aspekty mojego życia, bym miała szansę zobaczyć jaki On jest naprawdę.
Mam wrażenie, że jestem w drodze, że ten czas Adwentu będzie fascynującą przygodą, która doprowadzi mnie do spotkania z Nim...
Te rekolekcje są dosyć niezwykle prowadzone, w niekonwencjonalny sposób ujmują pewne sprawy (w tym pozytywnym znaczeniu :-)), ale jak dla mnie rozważania są zbyt nasycone treściami filozoficzno - teologiczno - psychologicznymi, przez co trudno mi (jako osobie, która nie jest ani po filozofii, ani po teologii, ani tym bardziej po psychologii) załapać o co w nich chodzi. Ale to dopiero początek, potem pewnie będzie lepiej :-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz